- Nowy
- Nowy
Hrabal lubił czwórkę. (Oraz dwójkę i ósemkę). Ten zbiór zaś stara się uchwycić jego rysy za pomocą czterech opowiadań, powstałych w różnych okresach twórczości czeskiego pisarza.
Jest tu Hrabal cofający się do czasów szkolnych, z nostalgią wyliczający barwne postaci zaludniające ulice Nymburka, jest uczestnik kulturalnego podziemia stawiający pierwsze pisarskie kroki w czasach powojennej inwigilacji, jest robotnik pracujący w hucie w Kladnie w okresie głębokiego stalinizmu, wreszcie – są lata osiemdziesiąte i starzejący się pisarz, który z niejasnym poczuciem winy, ale nie bez „praskiej ironii” przygląda się swojemu życiu, nie mogąc oddzielić go od istnień i opowieści innych bywalców knajpy zwanej światem. „Ja to właściwie są ci inni, wszystko to, co jest poza mną. Ja jestem tylko aparatem fotograficznym, taśmą magnetofonu” – tak przedstawia się Hrabal w opowiadaniu Kim jestem. Jak zawsze w jego postawie pisarskiej wybrzmiewa i dźwięko-, i światłoczułość, i – jeszcze ogólniejsza – światoczułość, czyli wrażliwość na świat, ludzi, zdarzenia… Sam w końcu wyznawał: „od dzieciństwa przepełniał mnie podziw dla rzeczywistości, której nie stworzyłem i która istniała wcześniej, niż ja się tu pojawiłem. Byłem tym, który nie pragnął niczego więcej, niż pokazać jej odbicie, i nawet najstraszniejsze wydarzenia miały dla mnie w sobie tak wiele piękna”.
Światoczuły to Hrabal pośród bohaterów swojej prozy, na tle dobrze znanego czytelniczkom i czytelnikom świata przedstawionego, ale też Hrabal nieco inny niż w zbiorowej wyobraźni, wychodzący poza fikcję, zwierzający się z egzystencjalnego smutku i rozczarowania samym sobą.