- Nowy
- Nowy
Pierwsza próba opisania powojennej historii Wrzeszcza przez pryzmat miejskiej przestrzeni.
Po drugiej wojnie światowej aż jedna trzecia Gdańszczanek i Gdańszczan mieszkała we Wrzeszczu. Dzielnica ta stanowiła właściwie centrum miasta i nie straciła wcale na znaczeniu, gdy zapadła decyzja o odbudowie śródmieścia. Niedługo później – w 1950 roku – rozpoczęto zresztą budowę jej nowej reprezentacyjnej części: Grunwaldzkiej Dzielnicy Mieszkaniowej, której koncepcję wzorowano na Marszałkowskiej Dzielnicy Mieszkaniowej w Warszawie. Po realizacji GDM Wrzeszcz stał się najważniejszą handlowo-usługową dzielnicą Gdańska. Znajdowały się tutaj aż dwa domy towarowe, jedna czwarta wszystkich gdańskich sklepów oraz wiele lokali gastronomicznych, w tym kultowe Cristal i Akwarium.
Klaudiusz Grabowski sprawdza, jakie plany związane z Wrzeszczem faktycznie udało się zrealizować, a jakich nie. Przywołuje konflikt między miejscowymi architektami, którzy chcieli nawiązać do zabytkowych kamieniczek, a architektami ze stolicy, którzy próbowali narzucać formy socrealistyczne. Opowiada, gdzie miały powstać kino i teatr dla dzieci. Tłumaczy, dlaczego na gdańskich budynkach brakuje spektakularnych dekoracji podobnych do tych z warszawskiego Placu Konstytucji. Opisuje, jak mógł wyglądać wrzeszczański dom kultury i przylegający do niego park.
Książka dedykowana pamięci Danuty Olędzkiej.
Rośnie więc Grunwaldzka Dzielnica Mieszkaniowa w miejscu, gdzie dawniej stały obskurne budki, gdzie leżały sterty gruzu i cegieł. Wrzeszcz zmienia z każdym dniem swe oblicze, zyskuje na estetycznym wyglądzie. Wyrasta nowe miasto obok pięknej autostrady, która przebiega od Gdańska aż po Gdynię. Nowe o pięknym architektonicznym rozwiązaniu domy wyrastać będą wzdłuż tej ważnej arterii. Obok tych domów wyrosną drzewa, zieleńce, kwietniki, by ludziom pracy […] było przyjemnie żyć i odpoczywać po znojnym dniu pracy.
Już dziś, spoglądając na te wspaniałe budowle, na tempo robót, możemy sobie uświadomić, jak piękny będzie Wrzeszcz za kilka lat.
Rośnie gdańska GDM, „Ilustrowany Kurier Codzienny” 1951, nr 269